dodano: 8 lutego 2008, 0:01
Student Politechniki może odzyskać wzrok
Bartosz Gubernat
21-letni Marcin Kaczmarzyk, ciężko ranny podczas wybuchu chemikaliów w mieszkaniu, opuścił już szpital. Wkrótce chce wrócic na studia.
Marcin z narzeczoną Magdą, która spędza z nim mnóstwo czasu. - Chciałbym z powrotem normalnie widzieć. Zobaczyć Magdę - mówi chłopak.
(TADEUSZ POŹNIAK)
Wczoraj snuł plany na przyszłość.Chce wrócić na studia, a za dwa lata wziąć ślub z ukochaną Magdą.
13 grudnia 2007 r. zmienił całe jego życie. Marcin, student Politechniki Rzeszowskiej wieczorem zajmował się w swoim pokoju chemiczną obróbką meteorytów, które są jego największą pasją. Na chwilę wyszedł z pokoju. Powrotu już nie pamięta.
Nastąpił potężny wybuch, który zburzył ściankę działową w pokoju i poważnie zranił chłopaka. Z bloku ewakuowano mieszkańców. Obawiano się, ze została naruszona konstrukcja budynku przy ul. Zbyszewskiego.
Marcin stracił lewą dłoń, oko i trzy palce prawej ręki. Miał też poważne obrażenia głowy. Przez kilka tygodni walczył w szpitalu o życie.
W domu czekały pierogi
Na szczęście Marcin szybko zaczął nabierać sił i zdrowieć. W środę na własną prośbę opuścił szpital. Mama witała go w domu ulubionymi pierogami.
- Czuję się znacznie lepiej. Czeka mnie długa i kosztowna rehabilitacja. Jestem pewien, że zakończy się pomyślnie - wierzy Marcin.
Wyścig o powrót do zdrowia Marcin zaczyna we wtorek. Wyjeżdża do Łodzi, gdzie zapyta o możliwość założenia elektronicznej protezy lewej dłoni. Potem jedzie do Katowic, aby dopasować protezę oka. Podróż zakończy w Krakowie, gdzie lekarze zajmą się rekonstrukcją jego prawej dłoni.
Pieniądze dla Marcina można wpłacać na konto:
Stowarzyszenie "Działajmy Razem”ul. A. Kamińskiego 12, 35-211 Rzeszów.
Nr rachunku : 15 1240 1792 1111 0010 1629 3219. Tytuł wpłaty: Na leczenie i rehabilitację Marcina Kaczmarzyka.
Wzrok najważniejszy
- Najważniejsza jest jednak wizyta w Warszawie, gdzie będę rozmawiał ze światowej sławy lekarzami o możliwościach przywrócenia wzroku. To z tą wizyta wiążę największe nadzieje. Chciałbym z powrotem normalnie widzieć. Zobaczyć Magdę - mówi Marcin.
Jest optymistą, ale zdaje sobie sprawę, że przywrócenie wzroku może okazać się trudne.
- W klinikach we Włoszech, Niemczech i USA można wszczepić protezę oka ze specjalną kamerą umożliwiającą widzenie. Kosztuje ponad 100 tysięcy dolarów. Liczymy, że w razie potrzeby pomogą nam przyjaciele i ludzie dobrej woli - zaciska kciuki Magda, narzeczona Marcina.
Każdy z nas może pomóc
Już na pomoc dla 21-latka uzbierano ponad 5 tys. zł. Podczas akcji w styczniu na Politechnice studenci ofiarowali 4,5 tys. zł. Kolejne pieniądze to dochód z charytatywnego koncertu w II LO w Rzeszowie. 23 lutego o godz. 18.30 w rzeszowskim klubie 1/4 mili przy ul. Podpromie 10 zagrają dla Marcina zespoły Mr Kiełb Ass, Zmowa, Pisk of the night i Pets Revenge. Dochód z imprezy zostanie przekazany na jego rehabilitację. Informacje na temat Marcina i pomocy dla niego można znaleźć na stronie www.pomozmymarcinowi.republika.pl.
Przeczytaj więcej
- Student Politechniki Rzeszowskiej ranny w wybuchu będzie miał protezy oczu (20-08-2009)
- Ciężko ranny w wybuchu student Politechniki wraca do zdrowia (4-03-2009)
- Wielkanoc Marcin spędzi z rodziną (20-03-2008)
- Rzeszów > Charytatywny koncert dla Marcina (23-02-2008)
- Rzeszów > Pomóż Marcinowi wrócić do zdrowia (14-02-2008)
- Każdy zasługuje na pomoc (8-02-2008)
- Student Politechniki w wybuchu stracił obie ręce (16-12-2007)
- Ekspolozja w bloku w Rzeszowie (13-12-2007)
