dodano: 21 listopada 2007, 12:30
Pielęgniarka obcinała paznokcie na szpitalnym łóżku
Aneta Dyka-Urbańska
To skandal. Pielęgniarka siedziała na szpitalnym łóżku i obcinała sobie paznokcie u nóg. Zbulwersowani rodzice noworodka zrobili jej zdjęcia.
Te zdjęcia pan Konrad, tata noworodka, który urodził w mieleckim szpitalu, zrobił, aby pokazać skandaliczne zachowanie pielęgniarki. - Moja reakcja może wyjdzie na zdrowie wielu matkom - mówi.
- Siostra popełniła błąd. Poniesie konsekwencje - zapowiedziała wczoraj jej przełożona.
Pan Konrad, tata noworodka, który przyszedł na świat w mieleckim szpitalu, widoku tej pielęgniarki na oddziale noworodkowo nie zapomni do końca życia. Młodzi rodzice przeżyli szok, gdy zerknęli na sąsiednią salę widoczną za przeszkloną ścianką. Pielęgniarka obcinała i czyściła paznokcie u nóg na szpitalnym łóżku.
Pan Konrad bał się, że jego żona z ranami poporodowymi mogła trafić na takie łóżko. Mogła położyć się na nim inna kobieta, np. po cesarskim cięciu. Nie wytrzymał. Zrobił zdjęcie. Także wówczas, gdy siostra depilowała sobie brwi.
To poważny błąd pracownika
- To karygodne, żeby z oddziału, gdzie są noworodki, robić salon kosmetyczny. Gdzie higiena, etyka? - irytuje się młody ojciec.
Teresa Pietruszka, naczelna przełożona pielęgniarek, tłumaczy, że sala, w której siedziała pielęgniarka była już pusta i przeznaczona do dezynsekcji.
- Mimo to pielęgniarka nie powinna była się tak zachować. To był błąd i wyciągniemy konsekwencje. Ale z drugiej strony to osoba od lat oddana pacjentom. Podczas ewakuacji szpitala bardzo angażowała się pomagając chorym. Nigdy nie było na nią skarg - zaznacza Teresa Pietruszka.
Rodzice muszą złożyć skargę
Podkreśla, że bardzo liczy na rozmowę z oburzonymi rodzicami i oficjalną skargę.
- Wtedy mam podstawy formalne, żeby działać. Uwagi krytyczne są cenne i niezbędne, żeby niewłaściwe wydarzenie nigdy się nie powtórzyło. Musimy wiedzieć, gdzie leżą nasze błędy, by je naprawić. Najlepiej bezpośrednio od pacjentów - tłumaczy szefowa przełożona pielęgniarek.
Mam prawo troszczyć się o swoje dziecko
Rodzice mają również uwagi do sposobu opieki tej pielęgniarki nad noworodkiem.
- Nie przesadzam, ale kąpiąc nasze dziecko rzucała nim jak gałgankiem, jakby popisywała się swoją sprawnością. Dziecko bardzo krzyczało - opowiada ojciec.
Zasugerował siostrze, że można to robić delikatniej. Pielęgniarka bardzo się zdenerwowała.
- Wykrzyczała, że nie mam prawa się wtrącać do jej pracy. Ma wieloletnie doświadczenie, wie, co robi, a ja się nie znam. Przecież chyba mogę interesować się losem mojego dziecka? - mówi wzburzony pan Konrad.
Przeczytaj więcej
- Szpital i starostwo zapłacą za szkolenia pielęgniarek (29-10-2008)
- Handzlówka > Pielęgniarka pracująca pod wpływem alkoholu zwolniona (30-07-2008)
- Podkarpacie > Kontrole w domach opieki (10-12-2007)
- Jedynka z 21 listopada 2007 (21-11-2007)
- W mieleckim szpitalu zakończył się spór zbiorowy (20-11-2007)
- Uczniom przydałby się prysznic (20-11-2007)
