Czwartek 2.09.2010

nowiny24 » REGION » Podkarpacie

dodano: 1 paždziernika 2007, 21:15

Ewakuacja!

Aneta Dyka-Urbańska

Wywieziono 12 noworodków, 19 pacjentów neurologii. - Nawet podczas wojny, za Hitlera, coś takiego było nie do pomyślenia - komentowali pacjenci.

Sparaliżowanej i niewidomej Rozalii Siembab obiecano karetkę. Karetki jednak przewiozły innych pacjentów. 85-latkę musiały odwieźć wnuczki zwykłym autem.

Sparaliżowanej i niewidomej Rozalii Siembab obiecano karetkę. Karetki jednak przewiozły innych pacjentów. 85-latkę musiały odwieźć wnuczki zwykłym autem.

(Tadeusz Poźniak)

Lekarze z mieleckiego szpitala odmówili pomocy przy ewakuacji pacjentów.

Ewakuacja rozpoczęto od wywożenia i wypisywania chorych z czterech oddziałów: dziecięcego, noworodkowego, położniczego, neurologicznego i ginekologicznego. Pacjentów transportowano karetkami do szpitali w Rzeszowie, Tarnobrzegu, Stalowej Woli, Dębicy, Kolbuszowej i Rzeszowie.

Nie wszyscy spośród 300 pacjentów zostali ewakuowani. Część chorych przeniesiono pod opiekę lekarzy z oddziałów, które jeszcze pracują: anestezjologii, urologii, zakaźnego, paliatywnego i na szpitalnym oddziale ratunkowym.


To nieludzkie

- Moje nowonarodzone dziecko ma być oddzielone od matki, mają jechać do dwóch różnych szpitali. Żona jest bardzo chora. Jeśli jej lub dziecku coś się stanie, polecą głowy. To, co nas tu spotkało jest nieludzkie - mówił wstrząśnięty Łukasz Ćwięka. Wini lekarzy za ewakuację.


Bez litości dla naszej babci

Dramat przeżywała również rodzina Rozalii Siembab.

- Babcia ma zupełnie sztywne nogi, jest niewidoma. Miała wrócić do domu karetką. Dziś dowiedziałam się, że ze względu na ewakuację nie dostanie karetki. Strasznie się boimy, że coś się jej stać w zwykłym samochodzie. Ma 85 lat - mówiła wnuczka schorowanej kobiety.

Jan Forczek, pacjent oddziału wewnętrznego nie chce zgodzić się na ewakuację.

- Płacę składki, przyszedłem się tu leczyć, należy mi się to. Nie poddam się ewakuacji - mówi wzburzony.


Lekarze: takie podwyżki to jałmużna

W nocy z niedzieli na poniedziałek starosta zadecydował o podniesieniu projektowanych podwyżek dla lekarzy. Początkowo proponowano, by ci bez specjalizacji dostali dodatkowo 500 zł, z pierwszą specjalizacją - 700, a z drugą 900 zł. W nocy ustalono, że medycy I i II specjalizacji otrzymają po 900 zł., bez specjalizacji - 600 zł. Kolejne podwyżki miałyby nastąpić w kwietniu.

- To nie są podwyżki. To jest jałmużna - skwitował Stanisław Skowron, szef związków zawodowych lekarzy w Mielcu.

Pacjenci są wstrząśnięci postawą medyków.

- Całe życie ciężko pracowałem a teraz mam 560 zł emerytury. - powiedział Jan Forczek.

- Lekarze stracili kontakt z rzeczywistością. Żyją w innym świecie. Może to i lepiej, że wyjadą - uważa inny pacjent.

- Chcą to wszystko zrujnować, potem przejąć za bezcen, sprywatyzować - uważa Aleksandra Patej.

- Jeśli o to chodzi, to lekarze muszą wiedzieć, że nie pozwolimy na dziką prywatyzację - mówi Andrzej Chrabąszcz, starosta.


Moto

Znajdź:

Praca

Praca:

Inne

Sonda

Nie ma ankiety dla tego dziaŁu.