Czwartek 2.09.2010

nowiny24 » Miasta » Stalowa Wola

dodano: 27 września 2007, 0:01

Co prezydent obiecał i co z tego dotrzymał

Jerzy Mielniczuk

Rok temu wybraliśmy obecne samorządy. Zawarty wówczas kontrakt obowiązuje do dziś. Sprawdźmy, czy władze dotrzymały słowa.

- Nie wycofuję się z żadnych wyborczych deklaracji - zapewnia Andrzej Szlęzak, prezydent Stalowej Woli.

- Nie wycofuję się z żadnych wyborczych deklaracji - zapewnia Andrzej Szlęzak, prezydent Stalowej Woli.

(Jerzy Mielniczuk)

Teraz przypominamy jego szczegóły. Rozliczamy ekipę prezydenta Andrzeja Szlęzaka z niektórych deklaracji wyborczych.

Komitet "Samorządność i Praworządność”, z którego wywodzi się Szlęzak, obiecał odmienić ...brzeg Sanu. Na początek lewy, bo prawy zasłonięty jest solidnym wałem. Wzdłuż lewego brzegu mają być bulwary z alejkami spacerowymi i ścieżkami rowerowymi.

Na błoniach powstaną boiska sportowe, place zabaw dla dzieci, a zimą bulwary będą przecinać trasy dla biegających narciarzy. Zapewniał nas o tym Franciszek Zaborowski, wówczas kandydat na radnego, dziś wiceprezydent Stalowej Woli.


- I wcale się tamtych wizji nie wypieram - przyznaje wiceprezydent. - Sęk w tym, że nie mamy pieniędzy na wszystko. Z wielką przyjemnością robilibyśmy bulwary, ale najpierw miliony muszą pójść na główne ciągi komunikacyjne.

Brzeg Sanu został w ub. roku umocniony i na tym się skończyło. Przystań dla żaglówek, która miała powstać najpóźniej do grudnia ub. roku, rozpłynęła się w nadsańskich mgłach.


Zaglądamy na Zatorze

Na krótko przed wyborami 2006 r., do drugiej ligi wdarli się piłkarze "Stali”. Awans był zupełnym zaskoczeniem. Na tyle dużym, że stalowowolanie pierwsze mecze grali w Gorzycach, bo stadion przy ul. Hutniczej do tego się nie nadawał. W obliczu ogólnopolskiej kompromitacji, miasto dogadało się z klubem i po niewielkiej modernizacji, stadion został dopuszczony do rozgrywek.

Przed wyborami nie było chyba takiego kandydata na radnego, który by nie obiecał budowy nowego stadionu. Minął rok, a na stadionie nie ma nawet zegara. Kibice z potrzebą biegną do domów, bo do stadionowego szaletu strach wejść.

- Jest projekt stadionu, a jego budowa zostanie rozłożona na 3 lata - dowiadujemy się od Roberta Fili, szefa kancelarii prezydenta. - W przyszłym roku zaczniemy budowę od trybuny wzdłuż ul. Hutniczej. Nie będzie łatwo, bo inwestycja ta może pochłonąć nawet 20 mln. zł.


Pukamy do socjalnych drzwi

Wertując archiwa wyborczej propagandy z 2006 r., natknęliśmy się na obietnicę budowy 200 mieszkań socjalnych. Sprawa poważna, bo mimo wzrostu gospodarczego, coraz więcej ludzi nie ma z czego zapłacić czynszu.

Wyjściem dla nich są kwatery socjalne. Po kilku latach targów z Ministerstwem Budownictwa, latem tego roku został oddany do użytku blok z niespełna 40. mieszkaniami socjalnymi. A gdzie jeszcze cztery takie bloki?

- Powstaje projekt kolejnego bloku socjalnego, zwiększa nam się liczba mieszkań z odzysku - odpowiada prezydent Andrzej Szlęzak. - Liczba 200 mieszkań socjalnych jest jak najbardziej realna w tej kadencji. Podtrzymuję tamtą deklarację.

To tylko mały przykład tego, co rządzący obiecali nam rok temu. Na początek wzięliśmy od lupę ekipę prezydencką. Nie tylko prezydent obiecywał. Radni też za coś głosy dostawali. Wkrótce przypomnimy im, za co.


Moto

Znajdź:

Praca

Praca:

Inne

Sonda

Nie ma ankiety dla tego dziaŁu.